Zagadnienia związane z likwidacją niskiej emisji to jeden z priorytetów wydziałów ochrony środowiska na całym Górnym Śląsku. Wysokie stężenie pyłu zawieszonego powiązane z niską emisją jest bowiem przyczyną wielu niebezpiecznych chorób. Związki chemiczne zawarte w tym pyle stanowią śmiertelne zagrożenie dla układu oddechowego człowieka. Dlatego też miasta subregionu zachodniego starają się na wszelkie możliwe sposoby skutecznie przeciwdziałać temu, że spala się paliwo niskiej emisji, co w konsekwencji skutkuje drastycznym pogorszeniem stanu powietrza. Działania miasta Racibórz już od początku lat 90. wpisują się w tą właśnie politykę. Od dłuższego czasu działania te są realizowane również przy wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Jednym z elementów aktywności w tym zakresie, które były podejmowane przez raciborski magistrat była partycypacja w programie KAWKA. Program ten zakłada, że osoby, które chcą wymienić nieekologiczne źródła ciepła na bardziej przyjazne środowisku naturalnemu mogą skorzystać ze wsparcia finansowego Urzędu Miasta Racibórz. Wsparcie to może wynosić nawet do 50proc. wartości nowego źródła energii.
Projekt jest współfinansowany z dwóch źródeł. Pierwszym z nich jest Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, natomiast drugim partnerem jest Narodowy Wojewódzki Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Działania obu partnerów są w programie nieco odmienne. Narodowy Fundusz dofinansowuje ekologiczne źródła ciepła (gaz, solary, PEC, prąd), natomiast Wojewódzki Fundusz dofinansowuje również wysoko wydajne piece węglowe. Ponadto dofinansowanie Z NFOŚiGW przybiera przede wszystkim formułę dotacji, natomiast wsparcie z WFOŚiGW ma postać niskooprocentowanej pożyczki. Naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska w Raciborzu Zdzisława Sośnierz powiedziała nam: - KAWKA to nie jedyny element, który miasto wprowadza, by ulżyć powietrzu. Prowadzone są procesy termomodernizacji, które sprawiają, że poprawia się bilans energetyczny i zmniejszana jest ilość paliwa potrzebna do uzyskania odpowiedniego ciepła. Niektóre z tych inwestycji są realizowane dzięki wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Niska emisja jest wiodącym problemem ekologicznym Górnego Śląska, ale zdarza się, że pojawiają się również inne niepokojące zjawiska. Jednym z nich jest spalanie w piecach odpadów. Zdzisława Sośnierz ostrzega, że jest to proces nielegalny i karany przez prawo. Jest to również zabójstwo dla siebie i dla sąsiadów. Naczelnik wydziału mówi, że kiedy kilkanaście lat emu przeprowadzano doświadczenie polegające na spalaniu plastikowej butelki w niskich temperaturach, okazało się że wśród wydalanych związków chemicznych znalazł się również gaz bojowy fosgen. Zdzisława Sośnierz stwierdza: proceder ten oprócz tego, że jest karalny i wysoce szkodliwy, jest również nielogiczny po zmianie przepisów dotyczących gospodarki komunalnej. Teraz bowiem mieszkaniec płaci stałą stawkę za wywożone odpady niezależnie od tego, ile ich wyprodukuje.

/l/












