Większość ludzi wie, że zanieczyszczenia środowiska są niebezpieczne dla zdrowia. Niestety, wiele osób nauczyło się z tą świadomością żyć, a nawet ją ignorować. Tymczasem choroby układu oddechowego są w naszym kraju przyczyną zgonu zbyt wielu osób. Na Górnym Śląsku jednym z największych zagrożeń, które zostało wygenerowane w toku wielu lat działalności człowieka stała się tzw. niska emisja. Zjawisko to polega przede wszystkim na emitowaniu do atmosfery szkodliwych pyłów pochodzących z lokalnych kotłowni i pieców opalanych złej jakości węglem. Walka z niską emisją nie sprowadza się jednakże wyłącznie do wymiany źródeł ciepła na lepsze, bardziej ekologiczne, wydajniejsze. W dużej mierze walka ta jest również walką z brakiem odpowiedzialności i wyobraźni. Jest to walka z trudna, bo w wielu przypadkach natrafia się na obiektywny brak środków, który pozwoliłby na zakup nowego pieca, czy chociażby bardziej efektywnego paliwa w rodzaju koksu, czy eko – groszku. Częstokroć zdarza się jednak, że nie tylko bieda zmusza ludzi do palenia śmieciami, złej jakości flotem czy mułem. Trafiają się również ludzie, którzy nie wiedzą, lub nie przyjmują do wiadomości, że działania takie szkodzą nie tylko ich sąsiadom, ale również im samym i ich dzieciom. Niezwykle obrazowo ujęła to zagadnienie prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Gabriela Lenartowicz, która powiedziała: - w takich przypadkach najlepszym lekarstwem są sąsiedzkie docinki, przytyki, upomnienia. Kluczem jest bowiem w wielu przypadkach właśnie edukacja, dotarcie do głowy ludzi, zaszczepienie w nich idei, że niska emisja odbije się rykoszetem i na nich i na ich potomstwu.

Stąd w ramach programu „Likwidacja niskiej emisji wspierająca wzrost efektywności energetycznej i rozwój rozproszonych odnawialnych źródeł energii. Część 1) Program pilotażowy KAWKA” jednym z ważnych elementów są właśnie działania promocyjne, edukacyjne. Cały program został stworzony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, ale nie była to jedyna instytucja zaangażowana w jego realizację. Wdrożenie programu pociągało za sobą pracę samorządów, które od dawna są jednym z najważniejszych punktów walki z zagrożeniami dla środowiska. Komplementarne wobec wsparcia z WFOŚiGW była pomoc z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Na cały projekt w Raciborzu przeznaczono ponad 470 tysięcy złotych. Część pieniędzy (dotacja w wysokości 175 tyś. zł) pochodziła z NFOŚiGW. Fundusz Wojewódzki w Katowicach wsparł akcję preferencyjną pożyczką w wysokości 143 tyś. zł. W dużej mierze środki były przeznaczone na wymianę pieców wśród indywidualnych mieszkańców. Raciborzanie mogli wymienić piece mając nawet 80 proc. dofinansowania.
Ważnym elementem programu była wspomniana edukacja. W jej ramach Urząd wydrukował oraz rozkolportował 10 tysięcy broszur w dwóch stylizacjach opisujących zagrożenie niską emisją. Estetycznie wydane broszury opatrzone sugestywnymi fotografiami, profesjonalnie, acz przystępnie zarysowaną tematyką, odwołujące się do wiedzy naukowej z całą pewnością dały wielu mieszkańcom do myślenia jeśli chodzi o znaczenie walki z zanieczyszczeniami atmosfery. Broszury zawierają ponadto tabele obrazujące wartość energetyczną różnego rodzaju paliw, wykresy pokazujące dynamikę zmian w zakresie wymiany urządzeń grzewczych na nowe i bardziej wydajne. Ponadto w ramach projektu mieszkańcy mieli okazję wysłuchać spotów radiowych, w trakcie których informowano o znaczeniu zwalczania niskiej emisji. Spoty te raciborzanie mogli usłyszeć na początku sezonu grzewczego.
/l/












